Witajcie!
Dzisiaj chciałabym
wam opowiedzieć o czymś, co zainteresuje bardziej osoby, które czytały
Percy'ego Jacksona, ale zaczynajmy!
Bitwa o Sztandar, co to jest?
Pierwszy raz została
zaprezentowana w książce „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Złodziej Pioruna.”.
Polega ona na tym, że grupa dzieli się na dwie drużyny – czerwonych oraz
niebieskich. Każda drużyna na swoim terytorium chowa swój tytułowy sztandar w
kolorze swojej drużyny. Gra polega na zabraniu przeciwnej drużynie sztandaru i
nie daniu się zabić.
Ja oczywiście mam
zamiar nie skupić się na tej książkowej Bitwie o Sztandar, ale o tej
warszawskiej.
Co roku, od dwóch
lat organizatorzy Zjazdu Herosów organizują pod koniec wakacji takie spotkanie
herosów, gdzie gramy w wymyśloną przez nich wersję Bitwy o Sztandar. Nie różni
się ona bardzo, od pierwotnej wersji, sens jest taki sam, zabranie przeciwnej drużynie
sztandaru. Jednakże w książce często ponoszono dość spore urazy. Dlatego w
wersji organizatorów Zjazdu Herosów, jest zabronione używanie broni, kopanie,
gryzienie i tym podobne próby zrobienia komuś krzywdy. Zastępnikami takiej
walki na śmierć i życie jest zerwanie opaski. Każdy z zawodników przed bitwą
dostaje opaskę na rękę w kolorze swojej drużyny. Przeciwnika (lub swojego
zawodnika w przypadku abordażu) zabija się poprzez zerwanie tejże opaski.
Może teraz opiszę
swoje przeżycia co do BoS. Byłam na wszystkich edycjach (w tym roku również się
wybieram) i bardzo polecam. Nie tylko dlatego, że gra jest przewspaniała.
Poznaje się wielu ludzi. Pierwszy raz na BoS byłam dwa lata temu, czyli wtedy,
kiedy dopiero zaczynałam historię z Percy’m. Mimo tego, doskonale dogadywałam
się ze wszystkim, czułam się jakbym była na spotkaniu rodzinnym (nie chodzi mi
tu o takie, gdzie cały czas masz ochotę wrócić do domu i czujesz się nieswojo).
Wszyscy byli dla siebie uprzejmi i tak naprawdę nie zwracali uwagi na to, czy
masz dwanaście czy szesnaście lat, czy masz brązowe czy czerwone włosy. Każdy
był sobie równy, bo połączyła nas wszystkich jedna seria książek.
Dwa lata temu po
Bitwie nagrywaliśmy piosenkę „My Herosi” (klikając TUTAJ możesz obejrzeć jak
nam poszło), czyli przerobioną przez organizatorki piosenkę „My Słowianie”. Po
wszystkim zazwyczaj już nieoficjalnie przenosimy się do Złotych Tarasów i tam
atakujemy Empik, McDonalds oraz Starbucksa.
Jeżeli nigdy nie
byłeś na bitwie i/lub zastanawiasz się czy iść, to… Nadal się zastanawiasz?
Serio? Tu nie ma co się zastanawiać, tylko kupować bilet na pociąg i jechać do
Warszawy! Naprawdę, warto. Klikając TUTAJ przeniesiesz się magicznie na wydarzenie na Facebooku III Ogólnopolskiej Bitwy o Sztandar.
Dziękuję, na dzisiaj
to tyle, do zobaczenia niedługo.
wszystkie zdjęcia zawarte w tym poście mam z grupy Zjazd Herosów, instagrama @zjazdherosow oraz google grafika
wszystkie zdjęcia zawarte w tym poście mam z grupy Zjazd Herosów, instagrama @zjazdherosow oraz google grafika





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz