Gdy się obudziłam, za oknem było jeszcze ciemno. Moje oczy musiały się przyzwyczaić do ciemności. Wstałam i założyłam po cichu buty. Rozejrzałam się, czy kogoś obudziłam. Wszyscy spali, więc wyszłam. Świeże powietrze uderzyło mnie w pierś. Tylko w Wielkim Domu paliły się światła. Podbiegłam do okna i zaczęłam podsłuchiwać rozmowę Chejrona i Pana D.
- Dionizosie, musimy coś zrobić z tą heroską! - szepnął Chejron
- Niby co? -odparł opryskliwie bóg - Już się wygadałeś, myślisz, że będzie do Ciebie przychodzić?
- Nie... - rzekł zawstydzony centaur - Ale ja ją kocham! - wzięłam głęboki oddech, a w piersi coś mi zadudniło. Przecież to wiedziałam, więc czemu mnie to tak zaskoczyło? Wypuściłam powietrze z płuc i słuchałam dalej
- Też kochałem tę driadę - powiedział Pan D. - Ale jakoś o niej zapomniałem, kiedy spotkało mnie to! - podejrzewam, że pokazał dłońmi cały obóz. Na jego miejscu też bym o niej zapomniała
- Ale ja ją naprawdę kocham! - upierał się nauczyciel - Nie tak jak ty te swoje tysiące panienek! - po tym zdaniu odeszłam od Wielkiego Domu w stronę mojego mieszkania. Rozmowa Chejrona i Dionizosa bardzo mną wstrząsnęła. Wiedziałam już, że Chejron mnie kocha, ale odkąd powiedział mi to w twarz, zaczął być dla mnie oschły, a ja dla niego okrutna, bardziej niż zwykle. Myślałam, że takowe zachowanie go zniechęci do mnie, jednak chyba nie wyszło, skoro tak bardzo bronił siebie i swojego zdania. Zatrzymałam się i przez prawe ramię spojrzałam jeszcze raz na Wielki Dom. Nawet z tego miejsca w którym byłam, słyszałam zażartą dyskusję. Zaczęłam biec, chciałam od tego uciec. Przykucnęłam przy tylnych drzwiach Piątki i zamknęłam oczy. Czemu mnie to obchodzi? - zastanawiałam się. Może przez tyle lat też coś zaczęłam czuć to Chejrona? Nie! Clarisse La Rue, obudź się! Jesteś córką Aresa, nie daj sobą manipulować! Masz chłopaka, z którym jesteś szczęśliwa! - skrzyczałam się w duchu. Wstałam i wypięłam dumnie pierś. Już wiedziałam, co czuję. Nagle czujesz ręce złapały mnie za biodra, a ja odruchowo się odwróciłam i uderzyłam tę osobę w twarz, jednak od razu tego pożałowałam. Tajemniczą osobą okazał się być Chris.
- Ała! - krzyknął, lecz ja mu zatkałam usta ręką
- Nie krzycz! Wszyscy śpią! - zabrałam rękę z jego twarzy
- Czemu mnie uderzyłaś?!
- Nie łapie się mnie z zaskoczenia! Jakbyś mnie nie znał! - skrzyżowałam ręce na piersi
- Patrzyłem co robiłaś. Czemu podsłuchiwałaś Chejrona i Pana D.? - na twarzy wyskoczyły mi rumieńce i poczułam się zakłopotana. Skarciłam się w duchu i zakłopotanie przeobraziło się w gniew.
- A ty co, śledziłeś mnie?! Coś się zrobił taki nieufny! - wybuchnęłam. To było niedorzeczne!
- Nie śledziłem, po prostu nie mogłem zasnąć - powiedział spokojnie Chris
- Ta, jasne - rzuciłam opryskliwie - A czy w tej bajce były smoki?
- Bogowie, dobra, śledziłem Cię. Po prostu ostatnio się dziwnie zachowujesz. I ta, rudowłosa, wygadała mi, że chciałaś się czegoś dowiedzieć o wyroczni. A jedna dziewczyna od Iris powiedziała, że nie poszłaś na kolację, bo Cię brzuch rozbolał. Poza tym, zaczęłaś unikać Chejrona. Co się dzieje? - Zbladłam. Chris mnie przejrzał. Otworzyłam usta, aby wyjaśnić mu to wszystko, żeby w końcu się komuś o tym wygadać, ale od razu je zamknęłam. Niby co miałam mu powiedzieć? Wyśmiałby mnie! Przecież ta cała historia brzmi jak bajeczka!
- Nie mogę Ci tego powiedzieć - po dłuższym zastanowieniu dokończyłam - Proszę, przytul mnie
- Nie - powiedział stanowczo - I kto tutaj jest nieufny?!
- Chris! To nie tak jak myślisz! Po prostu...
- Po prostu co?
- Nie mogę... - syn Hermesa odwrócił się i poszedł w stronę swojego domku. - Dobra! Idź sobie, tchórzu! - krzyknęłam za nim, a on tylko pokazał w moją stronę środkowy palec. Wróciłam do domku i tego dnia ani razu nie wyszłam więcej spod kołdry.
Oezu, Tygrys, kocham, ubóstwiam, Chejris życiem. DLACZEGO TAKIE KRÓTKIE? D:
OdpowiedzUsuńAha, i rozdziały mają byc częściej. XD
Bo co mi zrobisz? XD
UsuńBo nie będę na BoS. B)
UsuńCZEMU TAKIE KRÓTKIE.
OdpowiedzUsuńChejris 5Ever. Bo 4Ever to za krótko.
5ever ♥
UsuńI trafiłam na twego bloga xD
OdpowiedzUsuńNigdy nie spodziewałam się, że trafię na taki... nietypowy parring xD
Ale cóż, spodobało mi się xD
Krótko, ale jest okey :)
Pozdrawiam, weny życzę i zapraszam do siebie:
http://percicoismylife.blogspot.com/
http://ucieczkamajedynanadzieja.blogspot.com/
Dziękuję ♥♥
Usuń